sobota, 15 września 2012

Z czasem coraz gorsza czyli Baza pod cienie Hean Stay on!





Chciałabym ponowić moją recenzje na temat bazy Stay on od Hean gdyż po  sporym czasie jej użytkowania zmieniło się moje zdanie.

 Jej wygląd z 2011-08-29 i moja recenzja z tam tego okresu.
 
  • bardzo wydajna -Wystarczy nałożyć tylko niewielką jej ilość
  • aa fajną konsystencję 
  • cienie po jej nałożeniu zyskują na kolorze 
  •  nie rolują się.
  • Cena także jest zachęcająca bo ok.12zł
  • ładny zapach
  • Minusem może być opakowanie w którym znajduje się baza po jest ono nie higieniczne i dla dłuższych paznokci problematyczne. Mi to jednak nie przeszkadza. 

Jej stan na dzień dzisiejszy i moje zdanie po paru miesiącach użycia.

http://3.bp.blogspot.com/-e1StQ5hI7sk/TfYth4Ne8tI/AAAAAAAAAUc/3XvlgufuBgA/s320/S73R3587.JPG

Nie wiem co sie stało ale baza stała sie strasznym utrapieniem. Żeby ją nałożyć tak jak należy, trzeba sie bardzo postarać. Otoż gdy nakłada się ją na powiekę strasznie źle się rozprowadza a praktycznie w ogóle nie chce, powstają smugi a sama się roluje . Nakładanie jej rano to prawdziwy koszmar.


Juz poszukuje nowej i do tej juz nigdy nie wrócę! Warto ją kupić jeśli ktoś chce jej używać tylko z 2 miesiące a potem resztę wyrzucić.

Może wiecie co się stało (data ważności nadal jest aktualna) albo jak ją uratowac jesli się da.

Miłego dnia! 
SB96 :)

28 komentarzy:

  1. Chyba powietrze i wilgoć zadziałały negatywnie. Choć nie jestem ekspertem.

    OdpowiedzUsuń
  2. O bazie Kobo piszą to samo. Ja jednak swoją trzymam w ciemnym kartonie i po 5 miesiącach stała się troszeczkę tempa, ale nadal radzi sobie ze swoim zadaniem ;) Chyba taką tendencję do schnięcia mają wszystkie bazy w słoiczkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, nie znam się na bazach. Świetny blog. Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny. Może obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Very pretty color! Great post!
    x
    -Imani Love

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam małą bazę, którą sama używam: http://testykosmetyczne.blogspot.com/search/label/Ingrid

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze tak jest ;).... masz proste chcesz krecone :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, bardzo mi przykro z tego powodu, szkoda, bo jeszcze dużo tej bazy zostało w słoiczku. U mnie zagościł Inglot i niestety albo ja nie umiem używac tej bazy albo coś jest z nią nie tak ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem co mogło się stać, ale mogę polecić bazę z ArtDeco. Jest droższa, ale data przydatności jest przez 24 miesiące od otwarcia. Robię dużo makijaży więc już mi się kończy- mam ją około roku i cały czas jest dobrze.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją i jestem zadowolona nic się z nią nie dzieje :) Nie mam pojęcia czemu tak Tobie się stało ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, dziwne a termin przydatności jeszcze wazny? bo jak ważny to nie wiem co mogło się stac polecam z ArtDeco świetna!:)

    super blog!
    zapraszam do siebie! obserwuje:)

    http://barwamiteczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. moja ma rok i jest w świetnym stanie - nic się nie zmieniło... nie zużyłam nawet 1/5 opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam pojęcia co się stało, ja od początku średnio byłam zadowolona z tej bazy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi tak samo sie zrobiloz baza pod cienie z joko ;//

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za komentarz ;) Też szukam cały czas dobrej bazy, a tej widzę, ze nie ma sensu kupować ;/ Pozdrawiam i dodaje do obserwowanych, jeśli chcesz to także zapraszam do obserwowania mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. od dawna planuje zakup bazy, nigdy w sumie żadnej nie używałam ale jednak czuje potrzebe bo cienie bez bazy nie trzymaja sie... jednak tej chyba nie kupie;)
    obserwuje Twojego bloga, ciekawe posty;)

    OdpowiedzUsuń
  16. czy zamykałam bazę od razu po nabraniu jej na palec? bazy do cieni nie mogą mieć długo kontaktu z powietrzem, wtedy brzydko wysychają

    OdpowiedzUsuń
  17. przyznaje się ze nie używam baz pod cienie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, ale nie jestem "kosmetycznym maniakiem" (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), więc nie mam pojęcia co mogłoby wspomnianą bazę uratować;) Sama nie używałam i nie używam;D

    pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja i tak chyba się zdecyduje na ten produkt, bo za taką cenę chyba warto kupić swoją pierwszą bazę pod cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używałam do tej pory bazy pod cienie, ale jak się kiedyś zdecyduję, to po Twojej recenzji, raczej tej już nie kupię...
    Obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam styczności z tym kosmetykiem jeszcze. Może coś jest z wieczkiem że przepuszcza powietrze i baza wysycha?

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w ogóle nie używam bazy, mam jedynie krem matujący, więc niestety ci nie pomogę ;(
    Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak samo zrobiło się z moją KOBO. :/
    Niestety, ale to właśnie jest wada odkręcanych opakowań. :(

    OdpowiedzUsuń
  24. mam tą bazę, jednak nie używam jej codziennie, tylko na jakieś imprezy i u mnie sprawdza się okej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie od początku nie kusiła i widzę, że słusznie;)
    Może dodaj kroplę gliceryny do niej, powinna zmięknąć i lepiej się rozprowadzać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Z wyglądu przypomina bazę virtual, która jest straszna. Słyszałam dobre opinie o tej bazie i miałam zamiar ją zakupić, ale teraz chyba się zastanowię jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  27. uuuu szkoda, że tak się z nią stało .... :(

    Świetny blog, obserwuję :)

    Zapraszam do mnie : http://womancosmeticsreccomending.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze ! Jeśli je pozostawisz na pewno odwiedzę twojego bloga :)