Dziś o podkładzie z firmy Revlon którego używam już bardzo długo. Dostałam go kiedyś i postanowiłam wydać w końcu o nim opinie ;) A dokładnie dzięki ostatniemu wypadkowi o którym dowiecie się na końcu postu ;p
Mój podkład jest w kolorze 003 Shell.
Płusy:
- świetne opakowanie, higieniczne z pompką
- kryje zadowalająco 3/5
- rozświetla, drobinki nie są zbyt nachalne
- utrzymuje sie dość długo
- nie wysusza
- duzy wybór kolorów
- na internecie mozna kupić za 40 zł
- bardzo wydajny
- nie zapycha
- dobrze sie rozprowadza
- nie tworzy efektu maski
Minusy:
- w ciągu dnia warzy się i ściera dość wyraźnie , potrzebne są poprawki
- podkreśla suche skórki jeśli takowe mamy
Myślę że jest to podkład warty wypróbowania.
Zdjęcia robione były już dość dawno kiedy miałam jeszcze dużo krostek ale łatwiej oddać jest dzięki temu krycie podkładu:


Inne dostępne oddcienie :
Ciekawostka!
A to się z nim stanie jeśli wam upadnie ;)
Miłego dnia dziewczyny ;)
Buziaki xoxo
Miałam go:) U mnie tworzył bardzo widoczną maskę na twarzy.
OdpowiedzUsuńMnie kusi Revlon Colorstay. :)
OdpowiedzUsuńPhotoready bym nie kupiła ze względu na drobinki.
krycie ma raczej słabe jak widać na załączonym foto...
OdpowiedzUsuńZa słabe krycie jak dla mnie :(
OdpowiedzUsuńMa szeroką gamę odcieni, dla mnie jednak nie nadawał by się przez to że wyróżnia suche skórki, których niestety u mnie na nosie nie brakuje..
OdpowiedzUsuńojoj, lepiej, żeby nie upadał... Podkład nie dla mnie, wolę Colorstay :)
OdpowiedzUsuńTroszkę słabe krycie, ciężko znaleźć podkład idealny.
OdpowiedzUsuńjak dla Mnie troszkę słabo kryje;)
OdpowiedzUsuńcena dosyć wygórowana skoro się ściera w ciągu dnia i kryje średnio. Podoba mi się gama kolorystyczna, ale moja twarz jest pełna suchych punktów, więc odpada :)
OdpowiedzUsuńNie jestem przekonana co do tych podkładów Revlon. Miałam kiedyś colorstay i nie zachwycił mnie :(
OdpowiedzUsuńNo, troszkę słabo kryje ;c ja poszukałabym czego innego ^^
OdpowiedzUsuńmasz może ochotę na obserwowanie? :)
xoxo
nigdy nie używałam, aktualnie stosuję naprzemiennie podkłady Maybelline i Astor
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy podkładu Revlon, chciałabym wypróbować Colorstay, ale podobno ta nowa wersja jest gorsza od starej, więc trochę to zniechęca.
OdpowiedzUsuńPS. Zostałaś u mnie otagowana, zapraszam do zabawy :)
odcień nude i coral bardzo ładne :) nigdy nie miałam tego podkładu.
OdpowiedzUsuńJak to jest z tymi drobinkami? dużo ich jest kiedy nadkłada się je na skórę? bardzo się błyszczą czy dają delikatny efekt?
OdpowiedzUsuńJest to delikatny efekt na pewno twarz się nie błyszczy i nie widać ich praktycznie na buzi ;)
Usuńrozbroilas mnie tym ostatnim zdjeciem ;) mam revlon colorstay i kiedys wybuzowal mi ;/ zapaskudzil wszystko w szufladzie.
OdpowiedzUsuńnie przemawia do mnie ten produkt. Z resztą jego brat colorstay też się u mnie nie sprawdził;/
OdpowiedzUsuńa co sie z nim stało, pobił się ??
OdpowiedzUsuńzastanawiałam się nad tym podkładem, ale dobrze jednak że nie zdradziłam swojego Colorstay, bo wersja do skóry suchej sprawdza się u mnie świetnie i polecam ci spróbować, bo trzyma się calutki dzień :))
OdpowiedzUsuńciekawy blog, obserwuję ;)
OdpowiedzUsuńi zapraszam do mnie ;)
Mnie by nie powalił, trochę słabo kryje...;(
OdpowiedzUsuńJa się właśnie zastanawiam nad jego kupnem :P
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu bardzo chciałam go mieć, ale po poczytaniu opinii o nim rozmyśliłam się.
OdpowiedzUsuńwedług mnie, trochę słabo kryje... :/ ja używam miss sporty, całkiem fajny :)
OdpowiedzUsuńmoże obserwujemy? :P
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się nad jego kupnem, może się skusze jak skończe WMA :)
OdpowiedzUsuńJa akurat nie lubię drobinek w podkładzie rozświetlającym ;) Bardziej odpowiada mi efekt healthy mix skóra wygląda zdrowo, promiennie ale jednak drobinek brak.
OdpowiedzUsuńA ja już myślałam, że jestem jakiś dziwak, że czoło mam w porządku, brodę też a wysypało mnie masakrycznie na policzkach. Od 2 miesięcy jestem pod opieką dermatologa: przepisał mi antybiotyk tetralysal i maść differin. Jest dużo lepiej ale zostało mi jeszcze 2 miesiące kuracji.
Ups! Nie ma rewelacji szczerze mówiąc.
OdpowiedzUsuńdobrze się prezentuje, polecam CI podkłady z Yves Rocher ;))
OdpowiedzUsuńmasz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i go zaobserwujesz ;))
OdpowiedzUsuńKiedyś go chciałam kupić, ale bałam się zapychania i w końcu zrezygnowałam :/
OdpowiedzUsuńWygląda kusząco :)
OdpowiedzUsuńmam podobne problemy z cerą, u mnie podkłady Revlon się nie sprawdziły ;p
OdpowiedzUsuńSzczerze? bzdury. Nawet najbardziej kryjący podkład będzie krył słabo, jeśli da się go kropelkę na całą twarz.Mam naprawdę mocne przebarwienia po niedoskonałościach. Miałam Colorstay - kryje mocno i zdecydowanie ma matowe wykończenie. Photoready z kolei cudownie rozświetla, nie ma w sobie brokatu tylko delikatne drobinki które rozświetlają cere w miejscach gdzie potrzeba, i mimo wszystko kryje równie dobrze co Colorstay jeśli damy odpowiednią ilość i nie "rozsmarujemy" go tylko delikatnie wklepiemy. Naprawdę polecam oba podkłady i jeszcze raz podkreślam : krycie zależy OD NAS. Bo możliwości i Photoready i Colorstay mają naprawdę duże.
OdpowiedzUsuńkrycie wygląda nawet całkiem całkiem:)
OdpowiedzUsuńJeśli sie warzy i podkreśla skórki to nie dla mnie :/
Usuń