środa, 7 listopada 2012

Revlon PhotoReady podkład z błyskiem ;)



 





Dziś o podkładzie z firmy Revlon którego używam już bardzo długo. Dostałam go kiedyś i postanowiłam wydać w końcu o nim opinie ;) A dokładnie dzięki ostatniemu wypadkowi o którym dowiecie się na końcu postu ;p

Mój podkład jest w kolorze 003  Shell.


Płusy:

  • świetne opakowanie, higieniczne z pompką
  • kryje zadowalająco 3/5
  • rozświetla, drobinki nie są zbyt nachalne
  • utrzymuje sie dość długo
  • nie wysusza
  • duzy wybór kolorów
  • na internecie mozna kupić za 40 zł
  • bardzo wydajny
  • nie zapycha
  • dobrze sie rozprowadza
  • nie tworzy efektu maski

Minusy:

  • w ciągu dnia warzy się i ściera dość wyraźnie , potrzebne są poprawki
  • podkreśla suche skórki jeśli takowe mamy


Myślę że jest to podkład warty wypróbowania.

 Zdjęcia robione były już dość dawno kiedy miałam jeszcze dużo krostek ale łatwiej oddać jest dzięki temu krycie podkładu:

 
Inne dostępne oddcienie :


Ciekawostka!

A to się z nim stanie jeśli wam upadnie ;)


Miłego dnia dziewczyny ;)
Buziaki xoxo

38 komentarzy:

  1. Miałam go:) U mnie tworzył bardzo widoczną maskę na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie kusi Revlon Colorstay. :)
    Photoready bym nie kupiła ze względu na drobinki.

    OdpowiedzUsuń
  3. krycie ma raczej słabe jak widać na załączonym foto...

    OdpowiedzUsuń
  4. Za słabe krycie jak dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma szeroką gamę odcieni, dla mnie jednak nie nadawał by się przez to że wyróżnia suche skórki, których niestety u mnie na nosie nie brakuje..

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoj, lepiej, żeby nie upadał... Podkład nie dla mnie, wolę Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę słabe krycie, ciężko znaleźć podkład idealny.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dla Mnie troszkę słabo kryje;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cena dosyć wygórowana skoro się ściera w ciągu dnia i kryje średnio. Podoba mi się gama kolorystyczna, ale moja twarz jest pełna suchych punktów, więc odpada :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem przekonana co do tych podkładów Revlon. Miałam kiedyś colorstay i nie zachwycił mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. No, troszkę słabo kryje ;c ja poszukałabym czego innego ^^

    masz może ochotę na obserwowanie? :)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie używałam, aktualnie stosuję naprzemiennie podkłady Maybelline i Astor

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam nigdy podkładu Revlon, chciałabym wypróbować Colorstay, ale podobno ta nowa wersja jest gorsza od starej, więc trochę to zniechęca.
    PS. Zostałaś u mnie otagowana, zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. odcień nude i coral bardzo ładne :) nigdy nie miałam tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to jest z tymi drobinkami? dużo ich jest kiedy nadkłada się je na skórę? bardzo się błyszczą czy dają delikatny efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to delikatny efekt na pewno twarz się nie błyszczy i nie widać ich praktycznie na buzi ;)

      Usuń
  16. rozbroilas mnie tym ostatnim zdjeciem ;) mam revlon colorstay i kiedys wybuzowal mi ;/ zapaskudzil wszystko w szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie przemawia do mnie ten produkt. Z resztą jego brat colorstay też się u mnie nie sprawdził;/

    OdpowiedzUsuń
  18. a co sie z nim stało, pobił się ??

    OdpowiedzUsuń
  19. zastanawiałam się nad tym podkładem, ale dobrze jednak że nie zdradziłam swojego Colorstay, bo wersja do skóry suchej sprawdza się u mnie świetnie i polecam ci spróbować, bo trzyma się calutki dzień :))

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawy blog, obserwuję ;)

    i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie by nie powalił, trochę słabo kryje...;(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się właśnie zastanawiam nad jego kupnem :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakiś czas temu bardzo chciałam go mieć, ale po poczytaniu opinii o nim rozmyśliłam się.

    OdpowiedzUsuń
  24. według mnie, trochę słabo kryje... :/ ja używam miss sporty, całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zastanawiałam się nad jego kupnem, może się skusze jak skończe WMA :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja akurat nie lubię drobinek w podkładzie rozświetlającym ;) Bardziej odpowiada mi efekt healthy mix skóra wygląda zdrowo, promiennie ale jednak drobinek brak.
    A ja już myślałam, że jestem jakiś dziwak, że czoło mam w porządku, brodę też a wysypało mnie masakrycznie na policzkach. Od 2 miesięcy jestem pod opieką dermatologa: przepisał mi antybiotyk tetralysal i maść differin. Jest dużo lepiej ale zostało mi jeszcze 2 miesiące kuracji.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ups! Nie ma rewelacji szczerze mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
  28. dobrze się prezentuje, polecam CI podkłady z Yves Rocher ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś go chciałam kupić, ale bałam się zapychania i w końcu zrezygnowałam :/

    OdpowiedzUsuń
  31. hi! i hope we can follow each others blog :)) please let me know :))

    http://awallflowersjournal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. mam podobne problemy z cerą, u mnie podkłady Revlon się nie sprawdziły ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Szczerze? bzdury. Nawet najbardziej kryjący podkład będzie krył słabo, jeśli da się go kropelkę na całą twarz.Mam naprawdę mocne przebarwienia po niedoskonałościach. Miałam Colorstay - kryje mocno i zdecydowanie ma matowe wykończenie. Photoready z kolei cudownie rozświetla, nie ma w sobie brokatu tylko delikatne drobinki które rozświetlają cere w miejscach gdzie potrzeba, i mimo wszystko kryje równie dobrze co Colorstay jeśli damy odpowiednią ilość i nie "rozsmarujemy" go tylko delikatnie wklepiemy. Naprawdę polecam oba podkłady i jeszcze raz podkreślam : krycie zależy OD NAS. Bo możliwości i Photoready i Colorstay mają naprawdę duże.

    OdpowiedzUsuń
  34. krycie wygląda nawet całkiem całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli sie warzy i podkreśla skórki to nie dla mnie :/

      Usuń

Dziękuje za komentarze ! Jeśli je pozostawisz na pewno odwiedzę twojego bloga :)