niedziela, 20 stycznia 2013

Szminki Rimmel Lasting Finish Lipstick ! :)




Chciałabym Wam pokazać dziś jedne z moich ulubionych szmineczek z firmy Rimmel . Pewnie dobrze je znacie a jeśli nie to powinnyście poznać ! ;d

"Jej bardzo delikatna, kremowa konsystencja umożliwia idealne pokrycie całej powierzchni ust. Nadaje wargom głęboki, intensywny i trwały kolor na wiele godzin, a jednocześnie nawilża i pielęgnuje usta.  "
 http://2.bp.blogspot.com/_Mx-b5ohzM50/TJ17zXT4RLI/AAAAAAAACb0/WztUPY-28cY/s1600/rimmellastingfinish.jpg
(niektóre zdjęcia zapożyczone z internetu)
http://3.bp.blogspot.com/_ebktSnYE6j4/TUPzTB8mpBI/AAAAAAAAA2k/3__WBm_hYUs/s1600/main1+copy.jpg 

 Co o niej sądzę? 

Plusy:
  • Szminka zdecydowanie przypadłą mi do gustu. Seria ma bardzo ładne kolory , najbardziej spodobała mi sie oczywiście Ary Fairy która nadaje się ponoć dla wszystkich dziewczyn i ma mnóstwo fanek.
  • Bardzo ładne ciemno fioletowe opakowanie, jakościowo nie najlepsze bo to plastik
  • Kolor utrzymuje się na ustach bardzo długo przez to że na nich zasycha , mimo picia nadal jest widoczny na ustach , a sama pigmentacja szminki bardzo dobra
  • Ładny zapach  i w smaku także nie najgorsza
  •  Cena i dostępność to zdecydowany plus, każdy Rossmann ok.20 zł
Minusy:
  •  Niestety szminka nie należy do nawilżających i pielęgnujących nasze usta. Lekko je wysusza , dlatego należy mieć nawilżone usta przed jej aplikacją by nie podkreślała suchych skórek.

Ja posiadam dwa kolorki 017 i 038.  Oczywiście moim faworytem jest AF .

 http://1.bp.blogspot.com/-dh1ITJQNIko/TdA5YUD5PrI/AAAAAAAABpw/soC4vfq5Z8A/s1600/lipstickgloss.jpg
Ale skusił mnie kolor In Vogue którego teraz prawie nie używam ponieważ nie mam gdzie a jego natężenie koloru jest ogromne!


Wy tez macie w swojej kolekcji te szmineczki ? ;)

buziaki!xoxo

piątek, 11 stycznia 2013

Maybelline, Colossal Volum` Cat Eyes Mascara . Czy naprawde kocie spojrzenie?

http://3.bp.blogspot.com/-duASqAQ98Bc/Tj15EO0nQDI/AAAAAAAABK8/_kMgpi0ze-I/s1600/284995_169084243163436_115995545138973_379796_6619111_n.jpg 
 
 Dziś o mojej pierwszej mascarze z firmy Maybelline jaką miałam . Jest to Cat Eyes  i chciałabym Wam napisać co o tej panience myślę ;d Opinie na jest temat na wizażu są bardzo podzielone.

Zdjęcia z reklam jedno ale w rzeczywistości bywa rożnie.

 http://marieclairvoyant.com/wp-content/uploads/2012/02/Screen-shot-2012-02-10-at-9.22.32-AM.png

Co w niej mi sie podoba?


  • da się osiągnąc naturalny efekt
  •  wygięta szczoteczka którą dobrze mi się działa
  • przyjemnie mi się jej używa
  • ładne opakowanie
  • dobry czarny kolor
  • pogrubia rzęsy
  • wydajność duża
  • szybko wysycha po nałożeniu
  • nadaje się idealnie do dolnych rzęs
Co jest na nie?

  • zdecydowanie skleja rzęsy
  • nie unosi ich do góry
  • kruszy się
  • łatwo można ubrudzić sobie oko
  • z upływem dnia kolor blaknie a spojrzenie nie jest takie dobre
  • na pewno nie jest to efekt kocich oczu!
  • cena od jakości lekko odstaje

Jak dla mnie maskara nadaje się bardzo dobrze do dolnych rzęs bo ładnie je wydłużała a szczoteczka czesała. Jednak jeśli chodzi o górne rzęsy efekt był marny i niezadowalający . Całość nie stworzyła zdecydowanie efektu kocich oczu ale prawdę mówić było to oczywiste i zapisało się jako dobry marketing. Mimo wszystko mascarę przyjemnie mi się używało ale na pewno nie kupiłabym jej ponownie ;)


 http://4.bp.blogspot.com/-NksodzxHp2M/UGjRCZJx3sI/AAAAAAAAUuI/swofjvAiShM/s1600/Maybelline+Cat+Eyes+mascara.jpg

 Efekt na rzęsach .

http://1.bp.blogspot.com/-Qqxl7-Wchec/TtZSsy5kZrI/AAAAAAAAASs/qpmmz79NLoM/s1600/E2.jpg
(niektóre zdjęcia zapożyczone z internetu)

Pewnie dobrze ją znacie . Macie o niej swoje zdanie , a morze chcecie wypróbować ? ;)
Pozdrawiam , Kaja

sobota, 5 stycznia 2013

Na krótki dystans Carmex , przebrzmiały światowy hit .



Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinie o myślę już dobrze znanym wam produkcie do ust Carmex. Był on i może nadal jest bardzo rozpoznawalny na świecie i chwalony . Już dawno temu spróbowałam go wypróbować i wybrałam wersję w tubce o smaku wisni.


Od producenta
Wersja smakowa (wiśnia) znanego i lubianego Carmexu w tubce. Zalecany jest wszystkim tym, których usta wystawione są na długotrwałe działanie czynników atmosferycznych (słońce, mróz czy wiatr). Po zastosowaniu balsamu usta stają się pełniejsze i bardziej jędrne, a przede wszystkim nawilżone i odżywione. Balsam leczy suche kąciki ust oraz niepowtarzalnie radzi sobie z opryszczką, nadaje również delikatny połysk i niesamowite uczucie świeżości i delikatnego chłodu.
 Działanie Carmexu::
- znieczula
- niweluje swędzenie
- nawilża i odświeża
- chroni przez zimnem
- natychmiast leczy pęknięte usta.
Ze względu na obecność kwasu salicylowego nie powinien być używany przez osoby uczulone na salicylany.
 Skład: Petrolatum, Lanolin, Aroma, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl Esters, Theobroma Cacao Seed Butter, Cera Alba, Banzophenone-3, Camphor, Menthol, Salicyl Acid, Vanillin, Synthetic Linalool, Benzyl Cinnamate, Geraniol. Zawiera Oxybenzone.

Co myślę?

Może znaczne od minusów żeby nie wydało się Wam że go polubiłam ;) :
  •  przez parę pierwszych użyć czuć "działanie" balsamu , czuć na nich mrowienie ale jest to moim zdaniem jedynie pic na wodę fotomontaż żebyśmy myśleli wow musi działać skoro nas piecze w usta jednak później nie robi on z ustami nic jedynie jest nam niedobrze od jego smaku
  • okropny chemiczny smak 
  • sama chemia w składzie fuj fuj którą zjadamy
  • ładnego zapachu także nie mam
  • nie podoba mi się efekt jaki daje na ustach bo jest nijaki po prostu się błyszczą , na pewno nie powiększa ust
  • nie nawilża lepiej od innych balsamów moim zdaniem nawet gorzej
 A teraz troszkę plusów:

  • konsystencja ułatwia jego aplikacje
  • ma w sobie SPF 15 czyli powinien chronić nasze usta , bardziej nadaje się na lato bo w zimie dziwnym byłoby nakładanie ochładzającego balsamu

Nie wiem jak sprawuje się wersja Carmexu w słoiczku bo jej nie używałam jednak po tym produkcie się zniechęciłam. Zdecydowanie odradzam Wam zakup wersji tubkowej o smaku wiśni (phiii).

Dostępne jest jeszcze wiele innych wersji Carmexu jeśli chodzi o smak ,kolor czy opakowanie. Dostępne są one w Rossmanie.

http://2.bp.blogspot.com/-EdLrvA4SsWg/Tdl4otJa-zI/AAAAAAAAA28/hs5Mxf2HgX8/s1600/IMG_0946.JPG 
(niektóre zdjęcia zapożyczone z internetu)
Jakie są wasze odczucia na temat Carmexu?

Buziaki Wam , miłego weekendu xoxo

wtorek, 1 stycznia 2013

Błyszczyk do ust Rimmel VinylMax , dlaczego ja?!




   Juz dawno temu wygrałam w konkursie błyszczyk Rimmel VinylMax w kolorze 121 czyli jasnego różu. Od razu mówię że ma dobre recenzje na wizażu a moja będzie zdecydowanie odmienna ! Teraz błyszczyk znajduje się u mojej siostry której także się nie spodobał i nadaje się tylko do wyrzucenia.


CO mi się w nim nie podoba ?

  • kolor zdecydowanie nietrafiony , prawie nie widac go na ustach , widać tylko blask
  • wchodzi w załamania ust co wygląda nieestetycznie dla mnie
  • STRASZNIE niedobry smak !
  • ma ciężka konsystencje i czuc go na ustach
  • klei się
  • aplikator jest za duży jak dla mnie 
  • cena wcale nie jest tak dobra ok 20 zł
  • kończy się dość szybko
 
http://4.bp.blogspot.com/-AufQbKwLSFc/TmelmXHi3UI/AAAAAAAAACU/dG-2ANgv-8o/s1600/IMGP3033.JPG

Nic mi się w nim nie spodobało , ma wszystkie cechy których nie lubie , jedynie podoba mi sie właściwie opakowanie i na tym koniec.



Znam wiele lepszych błyszczyków i w życiu go nie polecam. Jeśli macie ochotę wypróbować to polecam inny kolor zachwalany jest odcień 801 GODDESS .

http://1.bp.blogspot.com/-7EWRx3UXGH4/TtJu6qqLbPI/AAAAAAAAAMw/XPsL70drjhc/s1600/page.jpg

Dostępne są jeszcze inne kolory:

http://m1.paperblog.com/i/70/700642/vinyl-max-gloss-rimmel-london-L-YuyJaE.jpeg 

Co myślicie , uzywałyście ? Macie ulubione błyszcyki , napiszcie ! ;)

Buziaki kochane!
xoxo